Logistycznie złożona sprawa. Będąc w pobliżu Rabki dwa tygodnie wcześniej zaplanowałem weekendowy pobyt w Schronisku w Dolinie Roztoki. Szybkie przebieranie w sobotni wieczór na parkingu i trzydzieści minut później meldowałem się już w schronisku. Następnego dnia wcześnie rano planowałem wyjść do Doliny Pięciu Stawów Polskich i dalej na Szpiglasowy Wierch, a następnie zejść do Morskiego Oka i na dół do parkingu w Palenicy Białczańskiej. Zdjęcia chyba nie oddają tego, co zobaczyłem po drodze. Osiem i pół godziny wysiłku, który wspominam bardzo miło, a akumulatory na jakiś czas naładowane.

Podziel się opinią